poniedziałek, 18 lipca 2011




pod rzęsą chowam słońce
radości weekendu balsamem dla duszy
dla gardła augmentin
koło łóżka stos książek
i ta radość gdy komórka zapika





bo weekend z mailem wyczekiwanym. spacerem po Ostrowie Tumskim i lodami. rozmowami nad pizzą i białym winem.
czasem po prostu nie da się przestać uśmiechać.

1 komentarz:

  1. dla takich weekendów warto odliczać dni tygodnia.
    gdy uśmiech pojawia się sam znikąd i pozostaje. taki permanentny euforyczny stan weekendowania mógłby trwać i trwać. a gdy jeszcze obok stos książek i taki taras...
    żyć, nie umierać, jak to mawia moja mama

    OdpowiedzUsuń