Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekend. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

le petit bonheur

ten rodzaj małego szczęścia
gdy rosół pyrkoli cichutko
w oczekiwaniu na gościa
gdy radio sączy muzykę bardzo niedzielną
słuchamy tej samej audycji
rozmawiamy
choć oddaleni dziesiątkami kilometrów
książka wabi literkami
a ja pozwalam sobie zanurzyć się
w tej nieśpiesznej przyjemności

cieszenia się chwilą


sobota, 8 grudnia 2012

what kind of bird are you?

piszę smsy wysyłam maile
trzymam kciuki
a gdy już zapomnę o wszystkim
nagle okazuje się, że moje nazwisko jest na liście nagrodzonych
i bilet do kina już czeka
:)
uzależniłam się od filmów na dużym ekranie
mogę się uzależnić od wygrywania

a film?
jedyny w swoim rodzaju!
takie uwielbiam
:)



sobota, 1 grudnia 2012

december

                                                                                 (weheartit)



już jest
pierwsze Love Actually za mną

niedziela, 2 września 2012

nie-dziela





gdy goście już pojechali
można się zanurzyć w chwilę samotności
w głośnikach Sjesta
w filiżance kawa
z miodem cynamonowym
specjalnie przywiezionym ze Słowenii
przed oczami litery Stasiuka
uśmiecham się pod nosem

sobota, 11 sierpnia 2012

rain all day and i don't mind



gdy deszcz krzyżuje plany
zamiast wędrówek po szlaku
zanurzam się w domowy świat
przyjemności

Jack Johnson pasuje idealnie


sobota, 7 lipca 2012

meanwhile in this humdrum town

lubię takie weekendy
bez planu
wypełnione po brzegi przyjemnościami
prostymi



mes petits bonheurs
voila!








słucham o nudnym mieście
zaraz będzie burza


sobota, 14 kwietnia 2012





w mieszkaniu gdzie pachnie rosołem
a na stole z niecierpliwością czekają notatki
gdzie telefon milczy uparcie
słońce zmęczone nieśmiało zagląda
a świeże pranie przysypia na suszarce.
czasem cisza jest bardziej wymowna niż słów potok

wtorek, 6 marca 2012


rozmowy o niespełnionych marzeniach
o których nawet nie wiedzieliśmy my sami
jak bardzo tęsknimy
za wolnością
reportaże dalekie
trochę nie z tej ziemi
na preludium mojej 28. wiosny
ta przyjaźń ma smak rumu z kolą
i wytrwanego wina
.

środa, 8 lutego 2012

środek



lubię środy
gdy na francuskim słyszę
bon week-end
lubię te wieczory
gdy za rogiem czai się czwartek
bo wiem że on szybiutko zrobi miejsce
piątkowi
:)
i lubię łapać słońce w szklaneczkę herbaty
na chwilę
.

niedziela, 22 stycznia 2012

nie-dziela



przepis prosty na weekend:


[zupa brokułowa]

i:



[ambicja aby przeczytać 52 książki w 52 tygodnie]


+
muzyka


niedziela, 31 lipca 2011

i am easy like Sunday morning



.

od przybytku głowa nie boli
ale pobrzękuje dylematem
okraszona zamieszaniem
i wielkim nie-wiem-nie-rozumiem
dziś nie lubię
ale z chęcią dostałabym się do Twoich myśli
by poukładać moje



i już wiem, że po ostatnich dniach moja wątroba mnie znielubi
jutro będę uporządkowana i poważna
a dziś jestem easy like sunday morning




bo największy psikus życia polega na tym
że jest inne niż sobie zaplanowaliśmy
a jednak dajemy się wciągać w tą grę
z ciągłą radością i ufnością.

poniedziałek, 18 lipca 2011




pod rzęsą chowam słońce
radości weekendu balsamem dla duszy
dla gardła augmentin
koło łóżka stos książek
i ta radość gdy komórka zapika





bo weekend z mailem wyczekiwanym. spacerem po Ostrowie Tumskim i lodami. rozmowami nad pizzą i białym winem.
czasem po prostu nie da się przestać uśmiechać.