Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

A.





nie zawsze wyjmowałam aparat
pozwalałam sobie zapisać obraz
pod powieką
zapamiętać smaki
zapisać zapachy
zamknąć wspomnienia w imtymnym pamiętniku
mojej pamięci
.
kocham podróżować

sobota, 7 lipca 2012

meanwhile in this humdrum town

lubię takie weekendy
bez planu
wypełnione po brzegi przyjemnościami
prostymi



mes petits bonheurs
voila!








słucham o nudnym mieście
zaraz będzie burza


czwartek, 31 maja 2012

w czwartki zmęczenia zamyka mi oczy
a komputer niemiłosiernie drażni
odliczam oddechy
.
ulubiona księgarnia kusi
przypadkowo w mojej torbie ląduje przewodnik
i marzenie by kiedyś zapakować go w wyprawę
.
a potem z radością odkrywam muzyczne niespodzianki
ukryte w mailu równie niespodziewanym
.
łączę jajka z mlekiem i mąką
dodaję trochę słodyczy
piekę
i myślę że dobry czas
za mną
dobry czas
przede mną


.

wtorek, 21 lutego 2012




dwie czekoladki
na chwile
tęsknoty
wieczorne
rozpływają się na języku


a rano
kawo budzi do życia
słońce gładzi policzek


słucham: Asa , Sweeter Thing



sobota, 21 stycznia 2012

środa, 10 sierpnia 2011

oknem na świat

gdy rankiem wyglądam przez kuchenne okno zaspany świat wygląda tak
ciągle w piżamie mgły
nieśmiało słońce zaczyna swój spacer



popołudniem potrafi błękit posmyrać po nosie
wyczarować czerwone dachy kamienic
moje okno na świat





wieczory za oknem tańczą
złotem pomarańczem czerwienią
różem i fioletem
nie mogę przestać się zachwycać tym teatrem
natury


[a ja już będę mieć lepszy sprzęt, chmury staną się moją najlepszą modelką]


*******


[zawijam się w prostotę myśli. staram się]

someone like you chill out style

niedziela, 7 sierpnia 2011

uwielbiam zapach kliszy
i niespodzianki jakie kryją się na 36 klatkach
uwielbiam klisze zrobione dawno temu
wywołane trochę później
zapomniane
i nagle zeskanowane
kaskada wspomnień
:)




*Kraków sierpniowy 2009*




*niekonwencjonalnych ślub Yousty i Damiana, sierpień 2010*





*jesienny Berlin, listopad 2009*





*jesienne rowerowanie w Wustrow*




a dziś?
dziś jest rosół i będzie pizza na cieście francuskim
i stos książek i filmów


muzycznie: Tell Me a Tale

niedziela, 31 lipca 2011

i am easy like Sunday morning



.

od przybytku głowa nie boli
ale pobrzękuje dylematem
okraszona zamieszaniem
i wielkim nie-wiem-nie-rozumiem
dziś nie lubię
ale z chęcią dostałabym się do Twoich myśli
by poukładać moje



i już wiem, że po ostatnich dniach moja wątroba mnie znielubi
jutro będę uporządkowana i poważna
a dziś jestem easy like sunday morning




bo największy psikus życia polega na tym
że jest inne niż sobie zaplanowaliśmy
a jednak dajemy się wciągać w tą grę
z ciągłą radością i ufnością.

poniedziałek, 11 lipca 2011

white.wroclove.



grudzień 2010
utulony w chłód nowego
oczekiwania
czystość śniegu
marzeń





winter.
http://www.youtube.com/watch?v=cHlf08yTPiU